Urodziny

 "Dziś są Twoje urodziny!" - chciałoby się zaśpiewać za Ryszardem Rynkowskim. Uwielbiam ten dzień, kiedy wraz z pierwszymi promieniami słońca staje przy mnie rodzina z radosnym: "Sto lat!" i prezentami z głębi własnych serc. Wzrusza mnie nieudawana szczerość ich życzeń i miłość, przelewająca się setkami buziaków. Dziś niewątpliwą królową prezentów okazała się moja córka. Napisała już miesiąc temu do Meli Koteluk, żeby wysłała dla mnie autograf. Nie drukowany seryjnie, ale "prawdziwy". Piosenkarka napisała: "Otwartego spadochronu!", co tak pięknie nawiązuje do mojego szaleństwa, ale też bezpieczeństwa, którego potrzebuję i którego zawsze mi życzy zatroskana mama.
 Szanowni Czytelnicy, z okazji moich urodzin zapraszam Was serdeczne na mojego bloga. Nie nauczę Was, jak żyć, jak gotować i nie przytyć, jak się ubierać, żeby pisali o Was w "Vogue". Pokażę Wam jedynie, że można znaleźć czas na wiele pasji, że można cieszyć się z małych rzeczy, że można wstawać z myślą: chce się żyć!
 Dzisiaj koleżanki zapytały mnie, które to urodziny. Odpowiedziałam: "Jestem wciąż PRZED!" "Przed czym?" - ciągnęły zaskoczone. "Przed wszystkim! Wciąż mogę wszystko! Wciąż wszystko może się wydarzyć!" 

22.03.2017 r.

jaaajpg

melajpg