Przedwiośnie

 Gdzież są te czasy, kiedy w Polsce było prawdziwe przedwiośnie? Człowiek szedł wśród topiącego się śniegu i wypatrywał przebiśniegów lub skrawka suchego chodnika. Powoli zamieniał ogromne czapy na lżejsze berety i grube ortalionowe kurtki na cieńsze wiatrówki. Cieszył się z każdego promyczka słońca, z lubością obserwował każdy dodatkowy stopień na termometrze. A teraz? Masz ci los! Od razu wiosna! 18 stopni. Pełne słońce. A człowiek uzmysławia sobie, że krzaków nie przyciął i grządek nie oporządził. I krokusy już w pełnej krasie. Kiedy toto wyrosło?
 Cezary Baryka byłby zachwycony, gdyby dzisiaj wysiadł z pociągu w Polsce w czasie przedwiośnia. I na pewno nie powiedziałby z żalem do zmarłego ojca: "Gdzież są Twoje szklane domy?", bo szklanych domów coraz więcej i jak cudnie odbija się w nich świat. Czy bohaterowi "Przedwiośnia" Stefana Żeromskiego spodobałaby się współczesna Polska? Muszę to pytanie koniecznie zadać moim uczniom! Ucieszą się. ;-)
 Przedwiośnie nie straciło jednak swojej magii. Wszyscy dookoła budzą się do życia. Na osiedlu mnóstwo biegaczy i rowerzystów. Sąsiedzi pozdrawiają się z sekatorami w dłoni. Z psem jakoś raźniej się wychodzi. I wstaje się łatwiej, choć godzinę nam zabrali podczas przesuwania czasu. Więcej uśmiechu na twarzach i pomysłów na kolejne dni. A w moim klubie fitness prawdziwe oblężenie, bo wszyscy "robią formę" przed wakacjami. I jakoś czasu starcza na wszystko, zwłaszcza na spacery po pracy, bo jeszcze słońce wysoko. Każdy porządki robi, szafy przegląda i chowa płaszcze na strych (tudzież do piwnicy). I chce się znowu wychodzić na kawę z przyjaciółmi albo hulajnogę z dziećmi.
 Oczywiście może zdarzyć się jakiś malkontent, co to lubi zimę i marudzi, że mu teraz za gorąco i że ludzie jacyś tacy dziwnie nakręceni. Taki nie wierzy w bezinteresowną radość i zawsze zdołuje człowieka. Nawet zastanawiam się, czy właśnie to nie sprawia takim ludziom przyjemności. Każdy ma przecież swoją. Nie przejmujcie się nimi! Kiedyś w mało ambitnym programie telewizyjnym, którego przez szacunek dla swoich czytelników nie będę tu przytaczać (tak, tak, mniej ambitne też oglądam), usłyszałam, że ludzie dzielą się na takich, co są niczym korek od szampana - wciąż ciągną nas w górę, oraz takich, którzy niczym ołów sprowadzają nas na dno. Otaczajcie się tymi pierwszymi, oni dadzą Wam siłę, jaką będziecie mogli przekazywać dalej. Latajcie wysoko!gniewko5jpg

gniewko4jpg
Sukienka - Zara
Biżuteria - Nomination