Jesteś piękna!

Niby nic. 
Dwa słowa.
Jesteś piękna.

"Ale przecież to nie o mnie! Nie widzisz tych pryszczy na nosie? Ale dziś wyglądam! Jak przychlast. Włosy w nieładzie, zero makijażu. Matko, i jeszcze opryszczka mi się robi. Strach wyjść do sklepu, bo oczywiście na pewno spotkam swojego byłego, który ucieszy się, że porzucił takiego potwora. Jak się zrobię, to będzie lepiej, ale żeby zaraz piękna? No, bez jaj!"

Jesteś piękna.

"Piękna to może być pani z telewizji, a nie matka dzieciom i pełnoetatowa żona. Spójrz, taka to pożyje. Włoski ułożone, perfekcyjny makijaż i jeszcze markowe ciuchy. Za taką to każdy się obejrzy. A na mnie to pies z kulawą nogą nawet nie spojrzy. Mąż? Nie wiem, czy wie, że w ogóle istnieję, a co dopiero, żeby zobaczył, że dobrze wyglądam. Komplementy? Tak, zdarzają się: dobra zupa ci wyszła, kochanie."

Jesteś piękna.

"Ale że ja? No co ty! Za gruba jestem! Odchudzam się całe życie i wciąż wyglądam, jakbym zjadła Czerwonego Kapturka. Pewnie że chciałabym być piękna. Każdy by chciał. Ale dzieli mnie od tego około 30 kilogramów. Może kiedyś będę. Kto wie... Teraz jestem na diecie kapuścianej. Może tym razem się uda?"

Jesteś piękna.

"Ja? Wszyscy w klasie się ze mnie śmieją. Wyglądam jak pajęczyca z tymi długimi nogami. I jeszcze te okropne okulary. Rodziców nie stać, żeby kupić mi firmowe. Poza tym mama mówi, że i tak nic mi nie pomoże, bo wyglądam jak nieboskie stworzenie. Siedzę w ostatniej ławce, żeby nikt na mnie nie patrzył. Chciałabym być niewidzialna. Dlaczego inni rodzą się piękni? I bogaci? I lubiani? Dlaczego ja nic nie dostałam?"

Jesteś piękna.

"Dobre sobie! Przecież jestem już stara! Kiedyś to może nawet byłam, obejrzał się ten i ów. O, pamiętam, jak kochał się we mnie najprzystojniejszy chłopak we wsi. Wyglądał jak aktor. Wszystkie koleżanki mi go zazdrościły. Wtedy to ja miałam 20 lat. Włosy do pasa, błysk w oku. A teraz? Jestem już babcią. Nawet stroić mi się nie chce. Bo po co? Dokąd? Chyba że do Kościoła. Ale to chyba śmieszne. Inwestuję w dzieci i wnuki. Nie będę się wygłupiać."

Jesteś piękna.

"Może i jestem i co z tego? Nie mam w życiu łatwiej. Muszę wszystkim coś udowadniać. Że jestem równie mądra. Że nie jestem rozpuszczona. Że jestem dobra. Że nie poluję na cudzych mężów. Że nie myślę cały dzień o swojej urodzie. Że mam zainteresowania. Na dłuższą metę to jest nie do wytrzymania. Mężczyźni się mnie boją albo się przy mnie dowartościowują. Kobiety czują się niepewne. Wolałabym być brzydsza, ale szczęśliwsza."

Jesteś piękna.

Jak pięknie mienią Ci się oczy w słońcu. Jak ślicznie się uśmiechasz. Jak błyszczy Twoja skóra. Jak dobrze leży na Tobie ta sukienka. Jak smukłe masz dłonie. Jak promieniejesz, gdy jesteś szczęśliwa.

Jesteś piękna.

Pozwól sobie powiedzieć.


img_9279jpg

img_9326jpg