Dzieckiem bądź!

Nie zastanawiaj się, po co żyjesz i dlaczego. Ciesz się tym, że żyjesz. Czerp z radością z każdego dnia. Delektuj się nim, jakby przeszłości i przyszłości nie było.

Śpij długo i budź się z energią, gotowy do nowych przygód. Każdego dnia możesz być zaskoczony, choć rano jeszcze nic tego nie zwiastuje.

Spędzaj czas z rodziną. To najlepszy katalizator energii. Jedz z nimi, rozmawiaj, patrz w oczy, śmiej się, interesuj, przytulaj, rób herbatę, siedź pod jednym kocem.

Śmiej się głośno, mów dużo, gestykuluj. Dziel się z innymi swoimi przeżyciami, wciągaj ich do rozmowy, zachęcaj do działania. 

Rób to, co lubisz robić. Choćby przez godzinę dziennie. Bezmyślne leżenie? Patrzenie w telewizor? Czytanie książki? Spacer z psem? A może skakanie na trampolinie? A właściwie dlaczego nie?

Miej przyjaciół i dbaj o nich. Rozmawiajcie. Umawiajcie się na spotkania. Telefonujcie. To nieprawda, że prawdziwa przyjaźń oprze się rozłące. Trzeba o nią dbać. Wysyłać sygnały: wciąż mi na Tobie zależy.

Oglądaj bajki. I nieprawda, że musisz mieć dziecko jako alibi. Wciągają niczym najlepszy film i wyciskają łzy niczym najlepszy romans. 

Doświadczaj świata wszystkimi zmysłami. Wąchaj kwiaty, leż na trawie, słuchaj ptaków, jedz truskawki i patrz w niebo. To takie proste.

Baw się. Tańcz na plaży, śpiewaj w samochodzie, gadaj głupoty, śmiej się z dowcipów. Znajdź czas na wieczór z przyjaciółmi i randkę z partnerem. Graj w planszówki z dziećmi. Idź na rolki albo pograj w piłkę. 

Próbuj nowych rzeczy. Zawsze marzyłeś o kursie tańców latynoamerykańskich? A może chciałeś skoczyć na bungee? Nigdy nie jadłeś robaków? Od dziecka pragniesz nauczyć się włoskiego? Nie jesteś za stary. Wciąż jesteś akurat.

Odrzuć konwenanse. Kto powiedział, że nie możesz wystawić nóg za okno samochodu? Albo całować partnera na środku ulicy? Albo tańczyć w restauracji, bo akurat leci Twoja piosenka? Albo zafarbować się na różowo? Zrobić prawko na motocykl? Skakać na trampolinie? Zadzwonić pierwsza? 

Czekaj aktywnie. Licz dni do weekendu, do wyjazdu, do świąt. Czekanie jest lepsze niż same święta. Pamiętasz, jak myślałeś, co dostaniesz od Mikołaja? Albo co będziesz robił na wakacjach? Dlaczego teraz nie czekasz?

Kochaj. I ciesz się tą miłością. Nie twórz czarnych scenariuszy. Nie uprzedzaj faktów. Zatrać się w tym uczuciu. Oddaj siebie. Przyjmij.

Nie bój się. 


img_92292jpg